Uch... Caraparbor... Powiem tak... Gdyby nie skaner, którym całość przyciemniłam, to by to było żałosne. Czemu Steeg wdrapuje się na kamień? Widzicie, drodzy moi, to nie jest kamień, to najwyższa góra Gór Słupowych (wybacz debilną nazwę, jest dziesiąta rano, a ja mam beznadziejny humor). W ramach zakładu Steeg ma się na nią wspiąć nie używając skrzydeł do niczego poza utrzymywaniem równowagi. To teraz... Zgadnijcie, po co on tam lezie, co wygra w tym zakładzie.
TAK! Ciastka. Mam nadzieję, że tam dojdzie.
Teraz schodzimy na ziemię, Steeg zostaje w niebie (tak wysoka jest ta góra...). To moja część AT z *Caraparbor. Wybacz mi. Wybacz beznadziejne tło (jego brak), podpis i całokształt roboty. Mam nadzieję, że cię nie rozczarowałam jakoś potwornie.
Bardzo fajnie ci wyszedł Tło też fajnie ci wyszło (no bo co może być nad chmurami oprócz nieba ) Lubię też to jak zrobiłaś skałę (no dobra wszystko lubię w tym rysunku )
Raz już wygrał taki zakład i mam nadzieję, że i tym razem wdrapie się na szczyt)
Btw a jak on zejdzie ? Jak wejdzie nie będzie mieć siły aby zejść, a będzie za bardzo najedzony aby zlecieć
Tło też fajnie ci wyszło
Lubię też to jak zrobiłaś skałę (no dobra wszystko lubię w tym rysunku
Raz już wygrał taki zakład i mam nadzieję, że i tym razem wdrapie się na szczyt)
Btw a jak on zejdzie
Kocham jak wykonałaś Steega i kocham ten rysunek
Zejdzie... Zleci. Na skrzydłach.